Jak urządzić łazienkę marzeń nawet na małym metrażu

From
Jump to: navigation, search


Kiedy projektuję łazienkę dla klientów, zawsze zaczynam od tego, co w niej najważniejsze – od prysznica z deszczownicą o średnicy 30 centymetrów albo wolnostojącej wanny z nóżkami. Ale prawda jest taka, że w bloku z lat 70. na 3,5 metra kwadratowego nie zmieścisz i jednego, i drugiego. Zamiast marzyć o niemożliwym, lepiej postawić na sprytną aranżację łazienki, która wykorzysta każdy centymetr. Ja sama w swoim mieszkaniu zamontowałam umywalkę nablatową z szafką o głębokości 40 cm, bo standardowe 45 cm blokowało przejście do toalety. I wiecie co? Działa idealnie, a do tego mam pod spodem dwa pojemne kosze na pranie.



Największym wyzwaniem jest zawsze przechowywanie. Półki nad WC to ratunek, ale nie takie byle jakie – zróbcie je na wymiar z płyty MDF lakierowanej na wysoki połysk. Ja wybrałam wymiary 60 na 30 cm, bo idealnie mieszczą się tam zapasowe ręczniki i kosmetyki. Do tego organizer na drzwiach szafki z haczykami na suszarkę i prostownicę – to oszczędza miejsce na blacie. Pamiętajcie, że w aranżacji łazienki chodzi o detale: nawet uchwyt do papieru z półeczką na telefon to game changer, zwłaszcza gdy musicie odłożyć dziecko na chwilę.



Oświetlenie to kolejna rzecz, którą często bagatelizujemy. Jedna lampa sufitowa to za mało – przy goleniu czy makijażu zawsze rzuca cień. Zamontujcie kinkiet po obu stronach lustra, na wysokości oczu, najlepiej z ciepłą barwą 2700K. Ja użyłam opraw z regulowanym ramieniem, które można skręcić w dowolną stronę. A jeśli macie miejsce, dodajcie taśmę LED pod szafką – robi niesamowity klimat wieczorem. W małej łazience światło potrafi optycznie powiększyć przestrzeń, dlatego unikajcie ciemnych kafelków na podłodze.



A co, jeśli musicie gościć kogoś na noc, a nie macie wolnego pokoju? Wtedy w grę wchodzi meblość z sypialnią w salonie. Ale uwaga – kanapa z funkcją spania w łazience to absurd. Zamiast tego pomyślcie o przedpokoju lub korytarzu, gdzie postawicie coś kompaktowego. Ja u znajomych widziałam wersalkę rozkładaną na 140 cm, która w ciągu dnia służy jako siedzisko do butów. Ma pod spodem pojemnik na pościel, co rozwiązuje problem przechowywania koców. Tylko pamiętajcie o materacu – piankowy o grubości 16 cm na stelazu listwowym to podstawa, inaczej goście będą narzekać na plecy.



Wróćmy do łazienki – często brakuje miejsca na pościel dla gości. Można schować zapasowy komplet w koszu na pranie z podwójnym dnem, ale to mało eleganckie. Lepiej zamontować szafkę nad pralką z wysuwanymi półkami. Ja mam taką o wysokości 30 cm, gdzie trzymam ręczniki i poszewki. Jeśli macie więcej miejsca, rozważcie łóżko z pojemnikiem na pościel w sypialni, ale w małym mieszkaniu każda skrzynia pod materacem się liczy. Pamiętajcie tylko, żeby nie blokować dostępu do instalacji.



Płytki to pole do popisu, ale nie przesadzajcie z wzorami. Użyjcie dużych formatów 60x60 cm w jasnym odcieniu, na przykład piaskowym lub szarym, a na podłodze położcie mozaikę w kolorze antracytu. Fugi warto wybrać w odcieniu zbliżonym do płytek – wtedy powierzchnia wydaje się jednolita. W mojej łazience użyłam płytek imitujących beton, a na ścianie prysznica położyłam pas dekoracyjny z wzorem geometrycznym. To kosztowało mnie dodatkowe 200 zł, ale efekt jest jak z magazynu wnętrz.



Nie zapominajcie o wentylacji – bez niej nawet najlepsza aranżacja łazienki skończy się pleśnią. Zamontujcie wentylator z czujnikiem wilgotności, który włącza się automatycznie. Ja wybrałem model o wydajności 80 m3/h, który działa cicho, bo hałas drażni mnie w nocy. Do tego otwierane okno – jeśli macie, to wietrzcie codziennie przez 10 minut. Jeśli nie, powietrza w postaci pojemnika z żelem krzemionkowym w szafce.



Na koniec – akcesoria. Ręczniki wieszajcie na drabince grzejnikowej, która jednocześnie suszy i ogrzewa. Ja mam model o wymiarach 50x80 cm z chromowanego aluminium. Do tego dywanik łazienkowy z mikrofibry, który schnie w godzinę, a nie jak bawełniane szmaty. I doniczki z roślinami – sansewieria i paproć znoszą wilgoć, a dodają życia. Tylko nie stawiajcie ich na parapecie, jeśli macie okno od północy, bo zgniją.



A jeśli ktoś mówi, że w małej łazience nie da się urządzić funkcjonalnie, pokażcie mu moją. Z 3,5 metra wycisnęłam szafkę pod umywalką, pralkę ładowaną od frontu, prysznic z deszczownicą i półki na kosmetyki. Wszystko dzięki temu, że zrezygnowałam z wanny i postawiłam na przeszklenie kabiny bez brodzika. Aranżacja łazienki to gra kompromisów – ale jak już znajdziesz swój rytm, to nawet mycie zębów staje się przyjemnością.